gózy podskórne

A long t ime ago...

Takie guzy tworzą sie najczęściej albo w wyniku urazu albo w wyniku lokalnego
stanu zapalnego.
Uraz powoduje pęknięcie jakiegoś drobnego naczynka krwionośnego które krwawi, a
wynaczyniona krew zbiera sie pod skórą tworząc sporej wielkości guz.
Lokalny stan zpalny może powstać na skutek np. jakiejś iniekcji podskórnej leku
który jest drażniący; lub też ukłucia psa w tym miejscu np. zębem innego psa
albo żądłem owada albo szczękoczułkami kleszcza.
Powinien to zobaczyć lekarz.



Rzeczywiście istnieje taka choroba jak trąd koci, ale jest to niezwykle rzadko
spotykana choroba - osobiscie nigdy nie jej nie widziałam, a w literaturze
można spotkać o niej tylko pojedyncze wzmianki. Trąd koci jednakze wygląda
inaczej niż opisujesz, ponieważ przebiega w postaci dużych podskórnych guzów
ulokowanych zwykle na kończynach; czasami te guzy otwierają sie i ropieją.
Natomiast u tego bezdomnego kota podejrzewałabym raczej zakażenie jakimiś
bakteriami częściej spotykanymi typu np. gronkowce. Dziura na policzku może być
spowodowana np. ropniem okołozębowym; stany zapalne w jamie ustnej mogą przy
silnnym zaawansowaniu uszkadzac śluzówkę i skórę i przebijać sie na zewnątrz.
Kot z pewnością wymaga zbadania i podawania antybiotyku; moze spróbuj zgłosić
to jakiejś organizacji pomagajacej bezdomnym zwierzętom?



Mój 3-letni labrador ma podobny problem. Zawsze mocno lniał, ale od
paru miesięcy wprost się z niego sypie. Co dziwne, jego czupryna
wciąż wygląda na bujną....
Nasz weterynarz zdiagnozował zatykanie się gruczołu krokowego (jakoś
to tak brzmiało) co podobno zdarza się dość często u labradorów :/
Objawem tego oprócz nadmiernego lnienia są podskórne guzy i
swędzenie skóry a co za tym idzie strupki powstałe na skutek
drapania. Leczenie polegało na wyciścięciu tego gruczołu raz na
jakiś czas - niestety wielkiej poprawy nie zauważyliśmy.
Drugi weterynarz zaproponował nam inną metodę- wstrzykiwanie
jakiegoś wysuszającego specyfiku w owy gruczoł. Niestety mój pies
okazał się oporny na leczenie i choć poprawę widać, to jednak nie
jest ona taka jak spodziewana... Dodatkowo zauważyliśmy że choć
włosów wypada mniej, za to pod skórą tworzy się więcej guzków, nad
którymi psina się pastwi pazurami. I co tu dalej począć?



przez jakiś czas brałam antybiotyki z(także tetrysal
> )
> ale bardzo słabo pomogły.

A czy miałaś je przepisane na podstawie antybiogramu? Bo jeśli nie to po
pierwsze nigdy nie idź już do tego lekarza, po drugie nie dziw się, że słabo
pomogły - prawdopodobnie przepisano Ci antybiotyk, na którego działanie jesteś
oporna albo średnio wrażliwa. Pomijając fakt, że samo branie antybiotyków to
głupota, między innymi dlatego:

>Po jakimś czasie wszystko wróciło.


Stres może być przyczyną trądziku, ale równie dobrze może nie mieć z nim nic
wspólnego. Zrób wymaz ze zmian skórnych - bardzo często za zły stan cery (zmiany
wyglądające jak trądzik, podskórna "kaszka", czyraki, czyli "podskórne guzy")
odpowiedzialna jest bakteria, gronkowiec złocisty.



Bolące guzy podskórne? Dziewczyny, wy najprawdopodobniej nie macie trądziku i
żaden dermatolog wam nie pomoże. To jest niestety gronkowiec złocisty. Trzeba
się wybrać do dobrego laboratorium medycznego, które robi wymazy ze zmian
skórnych. Po tygodniu odbiera się wyniki wymazu, z których wynika czy jest to
zakażenie gronkowcem. Ja od 7-8 lat myślałam, że mam trądzik młodzieńczy.
Używałam najróżniejszych kosmetyków. Ostatnio przez blisko rok używałam Diacneal
Avene i żel Cleanance Avene. Krem Diacneal złagodził zaczerwienienia na
policzkach, ale nie pomógł na wypryski, podobnie żel Cleanance. Miesiąc temu
dowiedziałam się, że mam na twarzy gronkowca. Typowy objaw zakażenia tą bakterią
to podskórne guzy, czyli czyraki. Naprawdę warto zrobić sobie z nich wymaz, a w
razie pozytywnego wyniku leczyć się dalej mikrobiologicznie. Pozdrawiam



ja mam 26 lat i od 14-tego roku życia trądzik ! w moim przypadku
odpowiada za to PCO (zespól policystycznych jajników). Zanim jednak
sie o tym dowiedziałam (3 lata temu) winiłam za to nie hormony a to
że mam cerę tłustą i że przechodzę okres dojrzewania. Chodziłam po
różnych dermatologach i kupywałam różne maści,kremy,toniki i żele do
mycia,żele na noc,maseczki,itp. Przerobiłam chyba wszystkie "leki"
walcząc z trądzikiem. Jeśli mogłabym ci coś poradzic,a naprawdę
przetestowałam tego mnóstwo,to polecam: do mycia twarzy- Zel do cery
tłustej firmyMydlnica lekarska (tylko w aptece,ok 11zł),jako krem na
dzień- również pod makijaż-krem firmy Garnier Czysta Skóra a na noc
Zel jej samej firmy i tej samej serii. Jeśli wyskakują ci takie
podskórne "guzy" to nie ma nic bardziej skutecznego niż maśc
ichtiolowa. Pozdrawiam!



idź do dermatologa, nie kosmetyczki!
po pierwsze zdecydowanie lepiej wybrać się do dermatologa niż szukać
pomocy na forum, a już na pewno nie u kosmetyczki(nie mówię tego,
aby Cię zdenerwować).to,co może pomóc mi bądź innym osobom
niekoniecznie pomoże Tobie. jestem zdecydowaną przeciwniczką
oczyszczania twarzy u kosmetyczki, wielu moim znajomym stan skóry po
takich zabiegach bardzo się pogorszył.nie napisałaś czy ten problem
z pryszczami jest poważny(to znaczy czy masz je na całej twarzy, czy
są to duże podskórne guzy itd.) czy wyskakuje Ci coś od czas do
czasu.zresztą wiek 25 lat, to najwyższy czas, aby skończyć z takim
dziadostwem na twarzy.niestety samo nie schodzi...jeśli jesteś z
wawy mogę polecić Ci dobrego dermatologa.pozdrawiam



nie wymieniaj tak od razu, zresztą to nie musi być to, ale takie grudy to może
być właśnie to:) Zresztą można sprawdzić, trzeba chwycić taką jak mówisz grudę,
tłuszczak jest twardy, bo jest zbity i otorbiony i przesuwa się pod palcami..ale
nie jest to zaraźliwe chociaż czasem może być kłopotliwy. Moja mama ma takiego
na brzuchu, ale do szczupłych nie należy i u niej tego nie widać, mozna tylko
wyczuć. MóJ kolega, chociaż jest szczupły, ma całe ciało pokryte tłuszczakami,
niestety widocznymi. Wyglądają jak takie podskórne guzy:(



O rany co to jest??????????????
Od paru tygodni coś się dzieje w okolicach moich narządów płciowych. To znaczy
na wzgórku łonowych oraz oraz na wewnętrznych stronach ud mam coś w rodzaju
czyraków, to są takie podskórne twarde pryszcze, nawet bym to określiła jako
guzy podskórne- no nie wiem jak to nazwać.Dodam,że nie mam żadnego swędzenia,
upławów, stały partner, dbam o higienę. Co to może być?????



Witaj Elu. Dziękuję za pamięć. Tobie równiez życzę najlepszego w
Nowym Roku. Ja wciąż walczę jak gladiator, który z potwornym, dzikim
zwierzęciem nie ma szansy wygrać. Mam ogromne wsparcie rodziny i
trafiam na wspaniałych lekarzy. To pozwala mi zachować równowagę
psychiczną. Zostały mi dwie chemie. Jutro jadę na piątą. Tuż przed
świętami usuwałam guzy podskórne na tułowiu a w poniedziałek guzy
skóry głowy. W grudniu miałam przeprowadzoną radiochirurgię na
płucach. Czasem czuję się całkiem dobrze a czasem przesypiam
większość dnia. Staram się żyć normalnie. Pozdrawiam



Nie martw się o guzki. Tak to juz jest że w tej chorobie dzieci je
mają. Te podskórne to małe piwo. Wazne teraz aby pilnować te w
rdzeniu. Znajdz kogos kto na tym sie zna i skonsultuj wynik.
Przywieź zdjęcia do Warszawy. Zapisz się do roszkowskiego lub
Barszcza.
NA wizytach z lekarzami pamiętaj że to oni są dla Ciebie a nie ty
dla nich. Czujesz sie źle jak zadaja Ci pytania to powiedz wprost że
nie chcesz na nie odpowiadać, że nie czujesz sie na siłach i że te
pytania sprawiają ci przykrość. Nie musisz odpowiadać. A oni.... oni
sie uczą. Może to dobrze... bo z jednej strony chcemy aby lekarze
się na tym znali a z drugiej denerwujemy sie gdy nas pytają. Bo to
głównie my jesteśmy dla nich kopalnią wiedzy.
Byc moze zadają te sto pytań bo nie sa pewni diagnozy. Pytają o
babcię i brata bo chcą dowieść lu nie że to dziedziczne NF. A może
warto... bo to może dać całej Twojej rodzine ważna wiedzę. I
planowanie dzieci w związku z tym???
NA pociechę.... ostatnio często ogladam House'a i nawet tam już
kilkakrotnie wspominali o NF1 jako o łagodnych, niezłośliwych
guzach. Tego sie trzymaj. NAwet jak guzy bedą rosły to bedziecie je
usuwać. Jest tu na forum Szymuś ( w wieku Julci) który miał
ogromnego guza na kręgosłupie który wnikał w rdzeń) jak go
zobaczyłam w szpitalu był jak torpeda... ani widu ani słuchu
choroby.
Ciesz się że mała tak dobrze się rozwija. To znak ż jest silna. I
wszystko pokona. NAwet NF.
Całuję



to nie jest tak, ze NF ma jakieś fazy...ktore następują kolejno po sobie.
Podstawa to plamki. reszta....dowolnie, moze być, moze nie być...zazwyczaj do
plamek dołączają z czasem guzki, najczęściej podskorne, skorne. Znakomita
większosc chorych tak ma i...nic więcej. Pozostale rzeczy - guzy wewnątrz,
skolioza, glejaki, coś tam jeszcze mogą być, nie muszą, moze byc jedno z tych,
może być kilka....ja wiem, tzn. mam nadzieje, ze mój syn - 15 lat- raczej już
nie będzie mial: glejaka, plexiformfibroma, padaczki, zwęzenia tetnic itp. Ma:
skoliozę, platfusa, guzki skórne i wewnętrzne. Moze miec nadal guzki jedne i
drugie,wysokie ciśnienie - idziemu w tym kierunku, tętno szybkie.Raczej nie
grozi staw rzekomy. Ot, tyle. To nie fazy, tylko cholerna loteria objawów :
będzie coś czy nie.



Kurcze, napisałam "kurczę" zupełnie jak Doda !! ))
Kasiu, na Śląsku rezonans kosztuje 750 zł z uśpieniem dla dziecka, a
bez jakieś 150 zł mniej. Także posymuluj trochę, zeby uzyskać
skierowanie.
Dorota, napisz proszę jak wyglądają guzy u Twojego męża. Dorotka
koikor mówiła mi że u Iwo są dość duże i miękkie.
A czy mogą występować malutkie, takie do 0,5 cm szer??
I jakiego są koloru? Czy są trochę ruchome, jak w opisach choroby,
czy też nie muszą być? Czy mogą być twardawe?
Czy mogą wyglądac jak krosty na skórze, czy raczej podskórne?
Pozdrawiam



Gość portalu: ewcia napisał(a):

> Aleś Ty dowcipna.... żabe? nie jak już co to żabcie. Przykro mi że Ty nie
> miałaś okazji poznać takiego mężczyzny jak właśnie książe z bajki!!!



nie mogę się powstrzymać ;)))

książe z bajki? a potem kupa dzieciaków, garnek przypadkowo spadnięty na oko,
guzy podskórne, krwiaki, sztuczna szczęka w wieku 35 lat, grosze wyliczane,
kochanka chłopa na boku, lanie bo zupa za słona

;)))
ach, nie mogę się powstrzymać, książe z bajki



Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
>
>
>
> książe z bajki? a potem kupa dzieciaków, garnek przypadkowo spadnięty na oko,
> guzy podskórne, krwiaki, sztuczna szczęka w wieku 35 lat, grosze wyliczane,
> kochanka chłopa na boku, lanie bo zupa za słona
>


Masz bardzo przykre doświadczenia ale nie wszędzie musi tak być.



Podskórne guzy
Moi drodzy, pod moją skórą (twarz, ramiona, głowa) pojawiają się guzki, które
podchodzą ropą. Bolą, nie wszystkie dają się wycisnąć, jak zwykłe pryszcze.
Niektóre pozostają od skórą, tak jakby się rozlewały, potem mam w tym miejscu
małe zgrubienie. Trwa to już od kilku lat, mam 25. Martwię się, że któryś z
nich może przekształcić się w nowotwór. Czy powinienem się tym przejmować?



Mięsak.....przy HIV.Czy to typowe i jak wyglada?
Przypadkiem usłyszałem w TV o rodzaju mięsaka występujacego przy zarażeniu
się wirusem HIV.Czasami widuje się osoby mające na twarzy, czaszce
(przeważnie w okolicy potylicznej) jakby podskórne guzy znacznych
rozmiarów.Czy to objaw nosicielstwa HIV? (Choroby AIDS)?



Dzieki za odpowiedz. Jezeli chodzi o zmiany to raz sa swedzace i dosyc male, a
raz przerazliwie bola i wygladaja jak wielkie podskorne guzy.

Co do odrobaczania, to jak brac ten zentel? Masz moze jakis przyklad jak to sie
powinno dawkowac i przez jaki okres czasu?

pozdrawiam



Alex!
Dzieki za odpowiedź! Rzeczywiście coś zimnego zawsze mozna zastosować,a z ta
arnika nie wiedziałam czy moge zastosować u dziecka poniżej roku. Niestety
wyrzuciłam gdzieś opis leku.
Ale, dowiedziałam się,że na nabite guzy bardzo dobre jest białko kurze !!!,
które ściąga rozlaną podskórnie krew i nie tworzy fioletowych odcieni. ja juz
zastosowałam białko i o dziwo, po dwóch dniach nie było śladu. A podobno lód i
jakieś inne zimne przedmioty powodują szybkie krzepnięcie krwi i dlatego sa
takie fioletowe miejsca na główce i innych częściach ciała naszych szkrabów.
To tyle, chciałam tylko sie z ta informacja podzielic z Wami.
Asia



>>boje sie ze mam jakiegos gronkowca i zaraz mi sie rozsieje po calej
buzi, mialyscie tak?

U mnie wyglądało to tak: w 1 klasie podstawówki (14 lat temu) przy zabiegu
usunięcia wyrostka zarażono mnie w szpitalu gronkowcem. Przez lata był uśpiony.
W gimnazjum zaczęły się sporadycznie pojawiać pierwsze krostki na czole, były
małe i drobne. W liceum miałam już takie krostki także w okolicach nosa i na
brodzie, czasami na policzkach. Na studiach zupełnie popsuła mi się cera, przede
wszystkim broda i okolice żuchwy, po raz pierwszy zaczęły się też pojawiać
podskórne guzy czyli czyraki. Przez blisko 9 lat żyłam w przekonaniu, że mam
zwykły trądzik młodzieńczy, "leczyłam się" bez rezultatów różnymi kosmetykami.
Miesiąc temu postanowiłam wreszcie zbadać przyczynę i poszłam do ginekologa,
który kazał mi zrobić wymaz, bo podejrzewał gronkowca. No i miał rację ;) Leczę
się właśnie autoszczepionką, widzę już wyraźną poprawę, chociaż nie jestem
jeszcze nawet w połowie kuracji.

Przyczyny zmian na brodzie i na żuchwie są praktycznie dwie - hormony albo
bakterie. Ja też miałam najpierw badany poziom hormonów, przed pójściem do
ginekologa - ale wszystkie wyniki były świetne. Nie warto wierzyć w dermatologów
- większość leczy tylko skutki nie szukając przyczyn, nie zleca zrobienia
wymazu, przepisuje kolejne nieskuteczne antybiotyki. Zrób sobie badania
hormonalne (prolaktyna, estradiol itp.), jak będziesz mieć złe wyniki to umów
się z endokrynologiem, jeśli dobre, to poproś w laboratorium albo kup w aptece
probówkę z aplikatorem i pobierz rano z odkażonej skóry materiał ze zmian
ropnych, zanieś do laboratorium i czekaj na wyniki.