Gotowanie a parze

A long t ime ago...

Aluc ja nie gotuję specjalnie Florce! Tzn. gotuję przez nią bo tak to bym w ogóle nie gotowała, dziecko żre co chce z nami
I wsiorawno, albo jej smakuje albo nie.

Gotować specjalnie dla niej przestałam, właśnie z powodów o których piszesz - ja się tak namęczyłam a ona nie chce? więc się przestałam męczyć...

No dobra, czekam. Może się Florka na Maksia zapatrzy z tych jedzeniem za parę tygodni???



Kluchy ze smietaną i łososiem dla MArtki

Makaron tagliatelle
500 ml śmietany 18%
200 g łososia wędzonego
pieprz czerwony w ziarnach
pieprz biały mielony
skórka z 1 cytryny
1 papryczka chilli suszona
odrobina soli
ew, odrobina cognacu

Makaron gotować.
Łososia pokroić w kostkę.
Smietanę podgrzac, dodać pieprz biały i papryczkę. Zagtowac. Dodać łososia i skórkę cytrynową. Ew. podlać alkoholem. Wsypac czerwony pieprz. Wymieszac. Pogotować pare minut.
Wymieszac z makaronem.


Można posypac parmezanem

Pieprz czerwony nie jest niezbędny



No dobrze panie Tomaszu, jeśli mogę tak się do pana zwracać.
Jestem laikiem i te kW/m kw to do mnie niewiele przemawiają. Mi zależy na tym aby za ogrzewanie czy to c.o. czy c.w.u zapłacić jak najmniej, a biorąc pod uwagę konieczność korzystania z energii elektrycznej do gotowania pomyślałem o takim zgrabnym wiatraku jak na zdjęciu w linku który pan podał wyżej, aby zużycie prądu zmniejszyć, jeśli nie wyeliminować.
Domjest chyba dobrze zailozowany. Będąc w nim parę razy, szczególnie kiedy było ciepło - to w środku było dość chłodno. Dom był zbudowany prZez bogatego bauera, fundament jest z kamienia, ogromnie grube ściany, wialnia na strychu;), genealnie dom rewelacja, ale cały czas biję się z myślami - jak go ogrzewać, w tym sezonie grzewczym, chyba niestety zawalczymy z piecami kaflowymi, które są na stanie



Ale mi narobiłyście smaku
Od dawna przymierzam się do ugotowania zupy czosnkowej, mam nawet parę przepisów ale zawsze mi było jakoś nie po drodze
Dziś gotuję !



ja w pierwszej ciąży jadlam "normalnie" i mialam +16 kg
teraz jestem już na końcu drogi i mam... +5 kg, czyli o wieeele mniej, jem ilościowo tak samo, ale jakościowo zdecydowanie inczej- jesteśmy wszyscy w omu (ze względu na corcie) na diecie bezmlecznej bezcukrowej bezpszenicznej i bezdrożdżowej
i tylko na "wypadach" do miasta zajaałam sie drożdżówką itp- gotuję wiekszość na parze, malo tluszczu soli itd....

mysle że nie powinnyście "obżerać" się rozumiem że ma się ochote na coś ale po co zjadać 8 pierogów i dojadac jeszcze jak można zjeść 5 i smak jest ten sam? a jak dobrze się chodzi z dodatkowymi 5 kg a nie 16..... kręgoslup ładnie mi dziekuje nie boląc, podnosze sie jak słonik ale bez bólu, i mam nadzieję że szybciutko po porodzie zgubię zbędne kilogramy



jaaga nie ma za co trzymac...
wstalismy jak glupki przed 6 rano zrywajac dziecko z lozka bo jechalismy daleko do szpitala na 8:30; dojechalismy doczekalismy sie wizyty i okazalo sie ze aparat do rozbijania kamieni u nich nie dziala od pol roku:( p doktor polecil nam szpital na ciolka gdzie nas nie przyjeli bo skierowanie mam od lekarza prywatnego a nie panstwowego, poklocilismy sie z laska na recepcji no ale musielismy wrocic do domu:( teraz juz wiem ze nie miala prawa nam odmowic przyjecia do szpitala ale ech... nie mam sil w takich sytuacjach przypomina mi sie czemu tak nie cierpie tego kraju wrrr i za co place podatki?

wiec teraz mnie znow czeka chyba w pn jechanie do innego szpitala i blaganie o to zeby mnie przyjeli - no przeciez najlepiej zebym miala atak kolejny bo wtedy musieli by mnie przyjac wrrr

ziowik whisky mniaaaaaam:D
ja tez gotuje dla zaby na parze zazwyczaj;)